Roboty przemysłowe pracują już w polskich fabrykach, a automatyczne sortery obsługują znaczną część sieci logistycznych. Humanoidy nadal pozostają na etapie wdrożeń pilotażowych i pierwszych kontraktów komercyjnych. Dla agencji zatrudnienia oznacza to zmianę struktury popytu, a nie prosty wybór między człowiekiem a maszyną. Część firm może z czasem rozszerzyć działalność o rekrutację personelu technicznego, koordynację automatyzacji lub usługi robotyczne.
Fabryka Volkswagen Poznań we Wrześni wykorzystuje około 630 robotów, a jej logistykę wspierają autonomiczne wózki transportowe. InPost podał, że w 2024 r. automatyczne sortery działały w 68% jego polskich oddziałów. W następnym roku firma uruchomiła cztery kolejne. Jednocześnie polskie agencje skierowały w 2025 r. do pracy tymczasowej niemal 700 tys. osób.
Te liczby nie opisują rynku, na którym robot po prostu zajmuje miejsce pracownika. Pokazują system, w którym automatyzacja rośnie razem z zapotrzebowaniem na operatorów, techników, pracowników utrzymania ruchu i ludzi obsługujących zadania trudne do ustandaryzowania.
Dla agencji zatrudnienia stawką jest rozszerzenie roli. Zamiast dostarczać wyłącznie ludzi, mogą pomagać klientom w zapewnianiu ciągłości i wydajności procesów z wykorzystaniem pracowników, urządzeń i serwisu.
Automatyzacja zmienia przemysł i logistykę. Co z agencjami pracy?
Polski przemysł nadal opiera się na dużej liczbie pracowników. Według GUS przeciętne zatrudnienie w podmiotach przemysłowych z co najmniej 10 pracownikami wyniosło w 2025 r. 2,702 mln etatów. Było o 0,5% niższe niż rok wcześniej. Taki spadek nie dowodzi, że miejsca pracy przejęły roboty. Wpływają na niego również zamówienia, inwestycje, produktywność i zmiany struktury produkcji.
Skala automatyzacji pozostaje nierówna. Najnowsze porównywalne dane Eurostatu pochodzą z 2022 r. Roboty przemysłowe wykorzystywało wtedy 3,66% polskich przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób. Wśród dużych firm z co najmniej 250 pracownikami odsetek wynosił 27,08%.
Polski Instytut Ekonomiczny podaje z kolei, że w 2023 r. w Polsce przypadało 61 robotów przemysłowych na 10 tys. pracowników przetwórstwa przemysłowego. Na Węgrzech było ich 117, a w Czechach 180. Wskaźnik zależy od struktury gospodarki i sposobu liczenia zatrudnienia, ale pokazuje przestrzeń do dalszych inwestycji.
Wskaźnik | Okres | Wynik | Ograniczenie |
|---|---|---|---|
Roboty przemysłowe zainstalowane na świecie | 2025 | 603 307 | Dane globalne IFR |
Polskie firmy z co najmniej 10 pracownikami używające robotów przemysłowych | 2022 | 3,66% | Odsetek firm, nie liczba robotów |
Polskie firmy z co najmniej 10 pracownikami używające robotów usługowych | 2022 | 1,19% | Najnowsze zharmonizowane dane pochodzą z 2022 r. |
Duże polskie firmy używające dowolnego z obu typów robotów | 2022 | 29,45% | Firmy z co najmniej 250 pracownikami |
Gęstość robotyzacji polskiego przemysłu | 2023 | 61 robotów na 10 tys. pracowników | Wskaźnik PIE oparty na danych IFR |
Przeciętne zatrudnienie w polskim przemyśle | 2025 | 2,702 mln etatów | Podmioty z co najmniej 10 pracownikami |
Jakie zadania roboty wykonują już dziś?
Robot przemysłowy jest zwykle zamontowany w konkretnym stanowisku. Spawa, klei, maluje, przenosi elementy lub obsługuje maszynę. Autonomiczny robot mobilny sam wyznacza trasę w hali. Wózek AGV porusza się po zdefiniowanej wcześniej drodze. Automatyczny sorter kieruje przesyłki na odpowiednie linie. Humanoid próbuje wykonywać zadania w przestrzeni zaprojektowanej dla człowieka.
To różne technologie i różne poziomy dojrzałości. Nie można nazywać każdego automatycznego urządzenia robotem humanoidalnym ani wyciągać wniosków o zatrudnieniu z samej przepustowości maszyny.
Volkswagen we Wrześni wykorzystuje około 630 robotów i autonomiczne wózki transportowe. Producent nie podaje, ile etatów zmieniło się z tego powodu. Informuje natomiast o rosnącym znaczeniu kwalifikacji związanych z automatyzacją, cyfryzacją i elektromobilnością.
InPost jest przykładem innego rodzaju automatyzacji. Największy hub firmy w Woli Bykowskiej może obsłużyć do 85 tys. przesyłek na godzinę. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy przetworzył ponad 100 mln paczek. Są to wyniki całego obiektu i systemu sortowania, a nie pojedynczego robota.
Amazon opisał z kolei centrum w Gliwicach, w którym 1280 robotów mobilnych podnosi i przewozi 5400 regałów. Urządzenia poruszają się według kodów QR na wydzielonej posadzce. Nie są humanoidami ani robotami swobodnie poruszającymi się między pracownikami.
Humanoidy w prawdziwych zakładach: BMW i GXO
BMW przeprowadziło w 2025 r. test robota Figure 02 w amerykańskiej fabryce Spartanburg. Według firmy humanoidy obsłużyły ponad 90 tys. części, pracowały przez więcej niż 1250 godzin i uczestniczyły w produkcji ponad 30 tys. samochodów BMW X3.
To rzeczywisty wynik zakładowy, lecz nadal pilot. BMW i Figure nie podały liczby robotów, dostępności urządzeń, przestojów ani liczby interwencji operatorów. Na tej podstawie nie da się obliczyć kosztu jednej operacji ani porównać go z kosztem pracownika tymczasowego.
W magazynie GXO robot Digit firmy Agility Robotics przeniósł ponad 100 tys. pojemników. Firmy zawarły wieloletnią komercyjną umowę na świadczenie usługi robotycznej.
Kontrakt komercyjny nie oznacza jednak pełnego wdrożenia produkcyjnego ani potwierdzonego zwrotu. Prezes GXO Patrick Kelleher poinformował w sierpniu 2026 r., że firma przeprowadziła 45 prób humanoidów, nie osiągnęła jeszcze wymaganego poziomu zwrotu i nie oczekiwała pełnego wdrożenia produkcyjnego w 2026 r. W październiku GXO i Agility rozszerzyły współpracę o dwie kolejne lokalizacje planowane na 2027 r.
Jest to realny projekt komercyjny, którego dojrzałość techniczna i ekonomiczna nadal jest sprawdzana.
Ile kosztuje robot humanoidalny i czy jego cena może spaść?
Koszt produkcji, cena sprzedaży, miesięczny abonament i całkowity koszt użytkowania nie oznaczają tego samego.
Materiał Agility Robotics dla inwestorów wykorzystuje przykładową opłatę 8500 USD miesięcznie oraz około 25 tys. USD za wdrożenie. W modelu pięcioletnim daje to około 500 tys. USD. Wariant zakupu i posiadania urządzenia oszacowano na około 400 tys. USD.
Nie jest to publiczny cennik ani potwierdzona cena umowy GXO. Obliczenie zakłada 120 godzin pracy tygodniowo oraz całkowity koszt pracodawcy na pracownika w USA wynoszący 30,50 USD za godzinę. Polskie wynagrodzenia, koszty integracji i wykorzystanie robota mogą dać zupełnie inny wynik.
Elon Musk wskazywał dla Tesla Optimus przyszłą cenę około 20 do 30 tys. USD przy produkcji masowej. Tesla nie opublikowała obecnej ceny sprzedaży ani zweryfikowanego kosztu produkcji. Jest to cel producenta, a nie oferta, którą polski zakład może wpisać do budżetu.
Element kosztu | Pracownik tymczasowy | Usługa robotyczna | Co trzeba ustalić |
|---|---|---|---|
Uruchomienie | Rekrutacja, badania, szkolenie | Integracja, testy, zabezpieczenia | Kto finansuje zmianę stanowiska |
Koszt bieżący | Wynagrodzenie, składki, dodatki, opłata agencji | Abonament, licencje, energia, serwis | Co obejmuje stawka |
Zmiana skali | Dostępność kandydatów i czas rekrutacji | Dostępność urządzeń i warunki umowy | Minimalny okres i wolumen |
Przestój | Absencja, rotacja, wypadek | Awaria, aktualizacja, oczekiwanie na serwis | Gwarantowana dostępność |
Nowe zadanie | Szkolenie pracownika | Programowanie i ponowna integracja | Czas oraz koszt zmiany |
Czy polskie agencje pracy tymczasowej stracą część klientów?
Najbardziej podatne na automatyzację są zadania powtarzalne, mierzalne i wykonywane w stabilnym otoczeniu. Dotyczy to części sortowania, przenoszenia pojemników, pakowania i obsługi pojedynczego punktu linii. Nie oznacza to automatycznego zniknięcia całego stanowiska.
Według oficjalnego raportu za 2025 r. pracę tymczasową świadczyło 3713 agencji, a z ich usług korzystało 19 803 pracodawców użytkowników. W obowiązkowych sprawozdaniach odnotowano 289 793 umowy dotyczące magazynierów, 146 409 umów na proste prace przemysłowe i 120 808 umów dla pakowaczy. Są to umowy, a nie liczba unikalnych pracowników ani pełnych etatów.
Skala rynku pozostaje duża. Polskie Forum HR szacuje jego wartość na około 7,4 mld zł w 2025 r., o 6% więcej niż rok wcześniej. Jest to szacunek organizacji branżowej, a nie wynik całego rynku zbadany przez GUS.
Robotyzacja może ograniczyć liczbę zamówień na niektóre proste zadania. Jednocześnie tworzy popyt na operatorów, mechatroników, serwisantów i pracowników utrzymania ruchu. Wpływ na agencję będzie zależał od branż obsługiwanych klientów i rodzaju oferowanych kompetencji.
Koszt pracy pozostanie jednym z argumentów inwestycyjnych. Przy porównywaniu trzeba jednak uwzględniać cały koszt zatrudnienia, a nie samą płacę. Sposób liczenia pokazuje również artykuł Płaca minimalna 2027: ile naprawdę zapłaci pracodawca.
Od kierowania pracowników do usług robotycznych
Jedną z możliwych dróg jest model hybrydowy. Agencja nadal rekrutuje pracowników, ale jednocześnie zapewnia personel techniczny i koordynuje współpracę z integratorem automatyki. Nie musi od razu kupować własnej floty robotów.
Model | Źródła przychodów | Potrzebne kompetencje | Główne koszty i ryzyka |
|---|---|---|---|
Klasyczna agencja pracy tymczasowej | Opłata za pracę tymczasową i rekrutację | Rekrutacja, kadry, prawo pracy, obsługa klienta | Płace, rotacja, zgodność z prawem, presja na marżę |
Agencja hybrydowa | Rekrutacja techników, koordynacja wdrożeń, obsługa mieszanych zespołów | HR, analiza procesu, zarządzanie partnerami technicznymi | Podział odpowiedzialności, szkolenia, zależność od integratora |
Dostawca Robots as a Service | Abonament lub opłata za uzgodniony wynik | Integracja, serwis, bezpieczeństwo, finansowanie sprzętu | Kapitał, awarie, niewykorzystanie, odpowiedzialność za wynik |
Agencja może zarabiać na pozyskaniu klienta dla integratora, rekrutacji techników, planowaniu mieszanych zespołów albo zarządzanej usłudze z uzgodnionym poziomem dostępności. Producent robota podzieli się przychodem tylko wtedy, gdy agencja skróci sprzedaż, zna proces klienta albo przejmie część odpowiedzialności operacyjnej.
Polski precedens biznesowy pojawił się już w 2019 r. Antal i PIRXON uruchomiły usługę nazwaną Agencją Pracy Robotów. Oferowała miesięczny dostęp do programów RPA wykonujących operacje na fakturach, raportach, płacach i zamówieniach. Były to cyfrowe procesy, a nie fizyczne roboty magazynowe lub przemysłowe. Przykład pokazuje, że agencja może sprzedawać automatyzację, ale nie potwierdza jeszcze rynku wynajmu humanoidów.
Takie rozszerzenie usług wpisuje się w szersze trendy na rynku usług personalnych, ale wymaga kompetencji wykraczających poza rekrutację.
Robots as a Service: na czym polega?
W modelu Robots as a Service klient nie musi kupować urządzenia. Płaci za dostęp do robota, określoną dostępność albo wykonany wolumen pracy. Dostawca może zapewniać oprogramowanie, aktualizacje, konserwację i naprawy.
Taki model zmniejsza początkowy wydatek, lecz nie usuwa kosztów integracji. Umowa może zawierać minimalny okres, opłatę wdrożeniową, wymagany wolumen i koszty wcześniejszego zakończenia. Przystosowanie robota do innego zadania wymaga dodatkowych testów, programowania i zmian procesu.
Kontrakt Agility z GXO jest przykładem komercyjnego RaaS, ale nadal pozostaje wdrożeniem o niepotwierdzonej ekonomice masowej. Nie należy z niego wyciągać wniosku, że taki sam model jest już opłacalny w polskim magazynie.
Czy zakłady będą kupować roboty, czy korzystać z dostawców?
Zakup może być korzystny przy stabilnym procesie, wysokim wykorzystaniu urządzenia i własnym dziale technicznym. Firma zachowuje większą kontrolę, ale finansuje sprzęt, integrację, części i ryzyko technologicznego starzenia.
Usługa zewnętrzna może lepiej pasować do pilotażu lub firmy bez własnego zaplecza serwisowego. Klient powinien jednak porównać całkowity koszt umowy, warunki zakończenia, czas reakcji serwisu i odpowiedzialność za przestoje.
Agencja zatrudnienia nie ma tu automatycznej przewagi. Musi udowodnić, że potrafi połączyć znajomość procesu klienta z kompetencjami technicznego partnera.
Nowi konkurenci agencji zatrudnienia
Producent robota może sprzedawać usługę bezpośrednio. Integrator potrafi przeanalizować proces, zaprojektować stanowisko i zapewnić serwis. Operator logistyczny może przejąć cały proces magazynowy. Dostawca oprogramowania zarządza flotą i danymi.
Agencja wnosi znajomość sezonowości, absencji, zmianowej organizacji pracy i lokalnego rynku kandydatów. Ta wiedza ma wartość, jeśli zostanie połączona z odpowiedzialnością za dobrze określony rezultat. Samo przekazanie kontaktu do producenta nie tworzy trwałego modelu biznesowego.
Jakie nowe zawody mogą zyskać na znaczeniu?
Rosnąć może zapotrzebowanie na mechatroników, integratorów, techników serwisu, operatorów zrobotyzowanych stanowisk, specjalistów bezpieczeństwa maszyn i analityków danych operacyjnych.
Nie każda z tych ról wymaga studiów inżynierskich. Część operatorów może przejść do ustawiania procesu, kontroli jakości i pierwszej obsługi awarii po odpowiednim szkoleniu. Agencja musi jednak umieć zweryfikować praktyczne kompetencje, uprawnienia i sposób reagowania na nietypowe zdarzenia.
To może przesunąć część rekrutacji z prostego pozyskania liczby osób w stronę budowania konkretnych profili technicznych.
Co automatyzacja oznacza dla rynku pracy tymczasowej?
Dane nie pokazują szybkiego końca pracy tymczasowej w Polsce. W pierwszym kwartale 2026 r. członkowie Polskiego Forum HR zatrudniali 86 tys. pracowników tymczasowych, o 14% więcej niż rok wcześniej. Jest to wynik członków organizacji, nie całego rynku.
Zmiana może być widoczna najpierw w strukturze zleceń. Klient zamówi mniej osób do ręcznego przenoszenia paczek, ale więcej operatorów, techników i pracowników reagujących na wyjątki. Przy sezonowych szczytach człowiek nadal bywa łatwiejszy do przeniesienia między zadaniami niż urządzenie zintegrowane z jednym procesem.
Globalny raport WEF przewiduje do 2030 r. jednoczesne tworzenie i wypieranie miejsc pracy. Nie jest to prognoza dla polskich agencji. Liczby z raportu nie pozwalają oszacować, ile krajowych etatów zniknie ani ile nowych stanowisk powstanie.
Pracownik tymczasowy i robot to różne modele prawne
Od 1 czerwca 2025 r. działalność agencji reguluje ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia. Prowadzenie pośrednictwa pracy lub pracy tymczasowej wymaga wpisu do rejestru agencji zatrudnienia. Samą relację pracy tymczasowej reguluje ustawa o zatrudnianiu pracowników tymczasowych.
Pracownik tymczasowy wykonuje pracę na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy użytkownika. Robot nie jest pracownikiem, więc sam najem urządzenia lub zakup usługi technicznej nie stanowi pracy tymczasowej i wyłącznie z tego powodu nie wymaga wpisu do KRAZ.
Nie istnieje osobna ustawowa kategoria Robots as a Service. Jeżeli dostawca wraz z urządzeniem zapewnia także ludzi, liczy się rzeczywista organizacja współpracy. Trzeba ustalić, kto kieruje personelem, układa pracę, odpowiada za rezultat i usuwa wady. Pracownicy kontrolowani przez klienta wskazują na pracę tymczasową. Personel kierowany przez dostawcę, który odpowiada za uzgodniony wynik, może być częścią zarządzanej usługi technicznej. Nazwa umowy ani własność robota nie rozstrzygają charakteru relacji.
Dochodzi odpowiedzialność za ocenę ryzyka, bezpieczną integrację urządzenia, przeglądy, szkolenia, serwis i skutki awarii. Rozporządzenie UE 2023/1230 dotyczące maszyn zacznie być co do zasady stosowane 20 stycznia 2027 r. Konkretny kontrakt wymaga osobnej analizy technicznej, prawnej i ubezpieczeniowej.
Podstawowe obowiązki agencji i sposób jej sprawdzania opisuje przewodnik po wyborze agencji zatrudnienia.
Czy roboty będą opodatkowane?
W Polsce nie obowiązuje odrębny podatek od robotów. Taki pomysł pojawia się w debacie o wpływie automatyzacji na dochody podatkowe i system ubezpieczeń społecznych, ale nie jest obecnym kosztem prawnym przedsiębiorstwa.
Polskie przepisy przewidują natomiast ulgę na robotyzację. Według Ministerstwa Finansów mechanizm obowiązujący w latach 2022 do 2026 pozwala na dodatkowe odliczenie 50% kwalifikowanych kosztów od podstawy opodatkowania, po spełnieniu warunków ustawy. Jest to zachęta inwestycyjna, a nie podatek od robota.
Jak agencje zatrudnienia mogą przygotować się do zmian?
Pierwszym krokiem nie powinien być zakup humanoida. Agencja może przeanalizować zlecenia klientów i oddzielić powtarzalne czynności od zadań wymagających oceny sytuacji, zmiany tempa lub reagowania na awarie.
Następnie warto rozwijać bazę kandydatów technicznych oraz sprawdzić partnerów integracyjnych. Integrator powinien przedstawić referencje, możliwości serwisowe, procedury bezpieczeństwa i jasny podział odpowiedzialności.
Każdy pilot potrzebuje mierników ustalonych przed uruchomieniem. Mogą to być bezpiecznie wykonane cykle, dostępność urządzenia, liczba interwencji operatora, jakość oraz koszt prawidłowo wykonanej operacji. Bez takich danych efektowna demonstracja nie stanie się podstawą decyzji inwestycyjnej.
Umowa powinna określać właściciela danych, czas reakcji serwisu, rozwiązanie zastępcze, minimalny okres współpracy i zasady zakończenia. Agencja może przyjąć wyłącznie odpowiedzialność zgodną z jej realnymi możliwościami i umową z partnerem technologicznym.
Krótki fakt: spośród polskich przedsiębiorstw używających robotów 39,57% wskazało trudności rekrutacyjne jako jeden z powodów ich zastosowania. To odpowiedź użytkowników robotów w badaniu Eurostatu z 2022 r., a nie dowód, że roboty zastąpiły konkretną liczbę pracowników.
Podsumowanie: przyszłość agencji zależy od zdolności do adaptacji
Dostępne dane nie wskazują, że agencje pracy tymczasowej wkrótce przestaną kierować ludzi do fabryk i magazynów. Pokazują jednak rosnącą automatyzację procesów, w których pracownicy tymczasowi odgrywają dziś istotną rolę.
Dla części agencji realną możliwością jest model hybrydowy. Mogą nadal dostarczać pracowników, a jednocześnie rekrutować personel techniczny, koordynować partnerów i obsługiwać mieszane zespoły ludzi oraz urządzeń.
Przewaga nie będzie wynikała z samego posiadania robota. Powstanie wtedy, gdy agencja potrafi przyjąć precyzyjnie opisaną odpowiedzialność za wynik bez obiecywania zwrotu, którego dostępne dane jeszcze nie potwierdzają.